My dog

21:15

W tym poście opowiem wam trochę o moim psie. Jest to suczka rasy shih-tzu, nazywa się Kora, jest biało-beżowo- czekoladowa. Dostałam ją od taty na dzień kobiet 8 marca. Ogólnie urodziła się 16 grudnia 2012 roku. Teraz ma nie całe 2 latka. Jest to mój najlepszy prezent, który kiedykolwiek dostałam. Jej historia jest bardzo długa. Mój tato załatwił ją od jakiejś pani, której w ogóle nie znaliśmy, Korcia przyjechała wieczorem i była chora. W nocy było okropnie, miała grypę żołądkową ;(. Byłą naprawdę w ciężkim stanie bo całe dnie leżała. Weterynarz dawał jej jakieś kroplówki i antybiotyki ale nie pomagały za bardzo. Ale na szczęście wyzdrowiała . Jak zaczęło się ją wyprowadzać na podwórko były straszne mrozy, więc dostała kataru. Ciężko oddychała, chrapała ale weterynarz twierdził, że ta rasa tak ma. Ale też wyzdrowiała, tym razem bez żadnych leków. Teraz jest już nauczona wszystkiego i nie zamieniłabym jej na żadnego innego psa. Umie różne sztuczki np. daj łapę, drugą, piątka, daj głos, turlaj się ale oczywiście wszystko za przysmaki! ;)
Baaardzoo lubi jeść ;D. Ma swoje posłanie w przedpokoju ale i tak śpi na moim łóżku lub w salonie. A to jej zdjęcia jak była malutka ( teraz jest już o wiele większa ) :
                           



                            Kora w trakcie zabawy ;)
Zapraszam do czytania naszego bloga niedługo powinien ukazać się post o zwierzętach  Julii ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Subscribe